środa, 10 kwietnia 2013

303.

Razowe jabłkowe kluski kładzione; kawa z mlekiem.
Wholewheat apple dumplings; coffee with milk.

Od miesiąca kusiły mnie z różnych blogów. Jestem chyba ostatnią osobą w blogosferze, która zrobiła te kluski ;) Tak jak pisała Sylwia - po prostu trzeba je zrobić!

A teraz z innej beczki, ogłoszenie parafialne: potrzebuję trochę oddechu. Potrzebuję zjedzenia trzy dni pod rząd tego samego śniadania i nie myślenia o tym, że przecież to już było wczoraj, lub dwa dni temu; a jednocześnie zżyłam się tak bardzo z tym miejscem i z Wami, że nie wyobrażam sobie tego tak po prostu zostawić. Najlepszym kompromisem jest w tym wypadku ograniczenie się do dodawania postów wtedy, kiedy pojawi się coś nowego... i tak właśnie od dziś będzie. I tak liczy się jakość, nie ilość. :)

34 komentarze:

  1. nie ostatnią :D znów zdjęcia strasznie mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam, kluski kładzione jeszcze przede mną :P

      Usuń
    2. ja jadłem, ale nie z przepisu Sylwii;)

      Usuń
    3. I ja, i ja! Debiut jeszcze przede mną, jeśli mowa nie tylko o śniadaniowej blogosferze ;p

      Usuń
  2. robiłam!
    bardzo dobre są :)
    jak zwykle piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze ja ich nie robiłam! :D więc ostatnia nie jesteś! :)
    ale w końcu i ja muszę ich spróbować, bo naprawdę mocno mnie kuszą :)
    pewnie, że liczy się jakość, a nie ilość! ja już jakiś czas temu to zrozumiałam i potrafię odpuścić, gdy czuję taką potrzebę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też wkrótce (w końcu!) się skuszę - jak trzeba.. to trzeba ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też jeszcze nie robiłam, bo robiłam tylko zwykłe, a owocowych jeszcze nie:D
    smutno mi się zrobiło na myśl, że nie będzie Cię tu codziennie, ale jak najbardziej to rozumiem i cieszę się, że i tak nadal zostajesz:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Te kluski są pyszne :3
    Och, szkoda, że nie będziesz tu codziennie - ale masz rację, jakość się liczy. I przyjemność! Jeśli lepiej będziesz się czuła, to wstawiaj i raz na miesiąc, ja i tak będę czekać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstawiaj śniadania wtedy, kiedy Tobie wygodnie i kiedy uznasz, że chcesz się nimi z nami podzielić, to Twoje miejsce:)) a my tu tylko przychodzi w gości^^

    Kluski lane Sylwii wciąż również przede mną...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja za to muszę powtórzyć te kluski, bo wyszły mi za rzadkie...mam jednak nadzieję, że będziesz tu dość często, bo bardzo lubie zarówno twoje pomysły jak i zdjęcia śniadań :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jesteś ostatnią, od publikacji Sylwii ja też ich jeszcze nie robiłam ;) Czekają na mnie!

    Jeśli czujesz taką potrzebę, nie wahaj się :) Przecież o Tobie nie można zapomnieć!

    OdpowiedzUsuń
  10. i ja nie robiłam, jednak wolę lane kluski w wersji zupełnie kremowej, nie z oddzielnymi kluseczkami. po swojemu, i bez jabłka ;)
    a zdjęcie- cudnie parujące. lubię takie

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też jeszcze nie miałam okazji ich zrobić, ale w końcu się muszę skusić:)
    wszystko na luzie:) masz rację, lepsza jakość:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też dopiero niedawno zrobiłam te kluski i tak jak piszesz są genialne.
    Jak czujesz, że potrzebujesz wytchnienia to tak musi być. No bo jeśli jedzenie śniadań i wstawianie zdjęć zaczyna być "męczące" to coś jest nie tak i ja Cię rozumiem. My tu będziemy czekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I to widoczne ciepło :) super :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ich jeszcze nie robiłam, ale muszę się zabrać bo wyglądają cudnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Po co dodawać to samo;)?.

    OdpowiedzUsuń
  16. W końcu cos innego niż owsianka, która dzis jest praktyczne na każdym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jesteś ostatnią osobą. Ja klusek nie jadłam przez...dobre 15 lat, czyli nigdy i jeszcze ich nie spróbowałam do tej pory. Chyba czas spisać przepis i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie jadłam takich klusek muszę kiedyś ich spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne kluchy, muszę też ich spróbować, bo zwykle jadłam kładzione jedynie na słono ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana, u mnie tyle razy powtórzyła się owsianka, placki, cokolwiek. Wystarczy, że do tych placków dodasz np rodzynki i już masz inne danie :) Lubię do Ciebie zaglądać i jeśli rzeczywiście zdecydujesz się dodawać posty tylko wtedy, kiedy zrobisz coś nowego, to będę czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie kluski do tej pory jadłam tylko w zupie, ale na słodko brzmią jeszcze lepiej, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. czasami potrzeba trochę odpoczynku , czasu... nie jest koniecznością by ciagle jeść coś innego, ja jem codziennie owsianki i stwierdziłam,że nie będe tylko rozmyślać o co bu tu dodać ,żeby nie było znowu to samo, jem tka jak mam ochotę ;)

    u ciebie pyszne kluseczki , zrobię je w weekend ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro taka jest Twoja decyzja to ją szanujemy, ale jakoś przyzwyczaiłam się do tych Twoich codziennych pysznych i kolorowych śniadań :)

    te kluski są jeszcze przede mną!

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczerze zazdroszczę Ci tego śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam je :) Polecam teraz bananowe :D
    Doskonale Cię rozumiem, też tak mam czasem, ale to jest silniejsze ode mnie, choć chyba też czasem zrobię sobie 'wolne' :)

    OdpowiedzUsuń
  26. To czekam na następne śniadanie, choć przyznam, że trochę będę tęskniła, bo wchodząc na blogi Twój m.in. otwierałam jako jeden z pierwszych:)

    OdpowiedzUsuń
  27. O, i ja o tym ciągle myślę. O tym, żeby nie być tu codziennie, gdy mam ochotę coś powtórzyć na drugi dzień, albo zjeść po prostu przysłowiową kanapkę z pomidorem, a trochę dziwnie dodać na bloga coś tak głupio prostego. Bardzo lubię bloga, to wielka przyjemność, ale czasem naprawdę mam dosyć myślenia o śniadaniu pod kątem bloga. Więc jak? Ty po prostu nie będziesz bywać tu codziennie? Chyba powinnam w końcu też tak zrobić, nie zmuszać się. Zmuszanie to najgorsza rzecz!

    A co do śniadania.. te kluski i mnie ciągle kuszą na różnych blogach :) wyszły Ci idealnie. To pierwsze takie kluski które robiłaś? Jeśli to wielkie wow! Ale jeśli nie to i tak wow :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...