Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aromaterapia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aromaterapia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

515. Yankee Candle Honey Clementine.

Honey Clementine to jeden z czterech zapachów tegorocznej jesiennej kolekcji Harvest Time od Yankee Candle.

fot. http://yankeecandle.co.uk


Już patrząc na zdjęcia i czekając na pojawienie się kolekcji w sklepach wiedziałam, że Ebony&Oak i Autumn Night to będą moje zapachy i je zamówię na pewno. Rhubarb Crumble odpadł od razu, gdyż nie lubię rabarbaru, a Honey Clementine wywołał reakcję typu 'meh'. Bo co ładnego lub interesującego może być w mandarynce z miodem? Jednak robiąc zamówienie w sklepie internetowych okazało się, że brakuje mi kilku złotych do darmowej przesyłki, musiałam więc na szybko dorzucić jakiś wosk. Pierwszy pod ręką był właśnie Honey Clementine. Kliknęłam, dostałam, otworzyłam, powąchałam, i...

czwartek, 25 sierpnia 2016

511. Yankee Candle Lake Sunset.

Miało być o nowych miłościach, więc będzie o największym tegorocznym odkryciu - Yankee Candle. Woski tej firmy przewijały mi się w tle właściwie od bardzo dawna, jednak nie zwracałam na nie większej uwagi. Szczerze mówiąc, do końca nie wiedziałam nawet, co się tak właściwie z nimi robi. W czerwcu zupełnie przypadkowo znalazłam kilka stacjonarnie, kupiłam dwa i zapomniałam o nich. W lipcu sobie przypomniałam, kupiłam kominek, później drugi, więcej wosków, i dalej samo poszło. Mamy koniec sierpnia, a ja mam na stanie 37 wosków Yankee, 7 samplerów i 7 wosków Kringle. Chyba można powiedzieć, że przepadłam na amen.

Ale ale, dziś miało być o Lake Sunset, a nie rozmiarach mojego uzależnienia ;)


Wg producenta - Ciepły letni wieczór nad jeziorem, chwilę przed nadejściem zmroku o słodko piżmowym aromacie.
Czy tak jest naprawdę?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...