czwartek, 23 maja 2013

341. Pudding z tapioki.



Kokosowo - kakaowy pudding z tapioki z mleczkiem kokosowym i malinami.
Coconut - cocoa tapioca pudding with coconut milk and raspberries.


Gdyby nie ta przymusowa zmiana odżywiania, w życiu nie natknęłabym się na pewien sklep w moim mieście, który posiada w ofercie same wspaniałości - jak np dzisiejsza tapioka, czy ziarenka chia (też kupiłam ;)), których szukałam naprawdę bardzo długo. Bałam się ograniczeń, braku pomysłów, przymusowego jedzenia ciągle tego samego, a tymczasem co rusz odkrywam nowe smaki. Jednak to prawda, że nie ma tego złego.. :)
A co do samej tapioki - jest fantastyczna! Sama w sobie właściwie bez smaku, czyli możemy z niej zrobić co tylko zechcemy. W roli puddingu sprawdza się idealnie - jest gęsta i delikatna, przy tym niezwykle sycąca. 

Wykonanie:
Wieczorem zalałam 50g tapioki 150ml zimnej wody i wstawiłam na noc do lodówki. Rano przemieszałam i odcedziłam. Zagotowałam 3/4 szklanki mleka (zwykłe i kokosowe), wrzuciłam tapiokę i gotowałam ok 10-15 min (ciągle mieszając, bo moment przywiera ;)). Połowę przełożyłam do naczynia, w drugiej połowie rozmieszałam łyżkę kakao i wyłożyłam na pierwszą warstwę.

35 komentarzy:

  1. Zawsze zachwyca mnie ta tekstura? tapioki ;) Bardzo chciałabym jej kiedyś spróbować, chyba muszę udać się na jakieś sklepowe polowanie ;)
    A i nominowałam Cię do Liebster blog, jeśli masz czas i ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki pudding mi się podoba. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałaś jeszcze dodać, że tapioka - choć nie mam pojęcia co to ;p, fantastycznie się prezentuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie miałam napisać: nie ma tego złego... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcialabym sprobowac takiego puddingu :) Mozliwosc uzyskania dowolnego jej smaku mi sie podoba, a jesli do tego tak ona wyglada, jestem zdecydowanie na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pewnością pudding z tapioki jest bardzo smaczny Chociaż nie słyszałam nigdy o czymś takim to już wiem, że muszę zacząć jej szukać. Zjadłabym taki pudding :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gęsta? To dobre słowo na określenie śniadania, już ją lubię - tę tapiokę oczywiście:)

    Zatem zwiedzaj swoje miasto dalej, zwiedzaj. Może się okaże się ta dieta jest lepsza od nie-diety^^ Może znajdziesz jakiś inny ciekawy sklepik:)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę kupić tapiokę skoro tak, wygląda fantastycznie! ja tapiokę znam jedynie z bubble tea :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Można poprosić o przepis? Mam od dawna zalegającą tapiokę, ale włośnie nie wiem jak zabrać się za jej przygotowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :)
      Wieczorem zalałam 50g tapioki 150ml zimnej wody i wstawiłam na noc do lodówki. Rano przemieszałam i odcedziłam. Zagotowałam 3/4 szklanki mleka (zwykłe i kokosowe), wrzuciłam tapiokę i gotowałam ok 10-15 min (ciągle mieszając, bo moment przywiera ;)). Połowę przełożyłam do naczynia, w drugiej połowie rozmieszałam łyżkę kakao i wyłożyłam na pierwszą warstwę.

      Usuń
  10. aaaa... ale to bajerancko wygląda!
    Super, że udaje ci sie odkrywać smaki na nowo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie jadłam tapioki ;/ :D
    a tak na serio to zawsze chciałam jej spróbować, bo prezentuje się bardzo dobrze. ale na mojej wsi, zwanej również stolicą, jeszcze jej nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł, na wykorzystanie tapioki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo! Ja jeszcze nie kozystalam z tapioki, ale kiedys na pewno sprobuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze tego nie jadłam, ale świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudnie wygląda ten pudding i na pewno tak samo smakuje

    OdpowiedzUsuń
  16. Szukam, szukam i znaleźć jej nie mogę. Prezentuje się fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Matko, jak ja mam teraz chęć na takie jedzonko. Powala wyglądem, jak deser z najlepszej kawiarni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prezentuje się wyśmienicie. :)
    Chciałam kiedyś kupić tapiokę, ale w ostatniej chwili odłożyłam ją na półkę. Może czas po nią wrócić...

    OdpowiedzUsuń
  19. kurczę, świetnie sobie radzisz z tą przymusową dietą, nawet lepiej, niż świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No proszę, coś mi się wydaje, że staniesz się inspiracją dla wielu bezglutenowców :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię tapiokę. Szkoda, że już dawno się skończyła, bo mam na nią ochotę.
    Wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja jej szukam i nigdzie nie ma;<

    OdpowiedzUsuń
  23. czekam na mój prezent i robię!:D fajnie, że dodałaś przepis!!

    OdpowiedzUsuń
  24. hmmm pysznie wygląda, ja jeszcze nie jadłam ,ale po tym zdjęciu widać ,ze smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nigdy nie jadłam tapioki :/ ale naprawdę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to każdemu głupio jak pisze taki komentarz, no ale, czasem trzeba :D jeszcze wczoraj sama bym napisała, że nigdy nie jadłam :/

      Usuń
    2. O tapioce nawet nie słyszałam, ale po twojej recenzji szykuję się do kupna :)

      Usuń
  26. Uwielbiam wszystko co gęste. Ja jej niestety jeszcze nie znalazłam, nie wiem już gdzie szukać. Muszę odwiedzić sklepy ze zdrową żywnością :) A chia są świetnie, też genialnie zagęszczają :) Porywam ten pudding, wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. ależ genialnie wygląda! Jeszcze nie widziałam jej u mnie w sklepach, ale na pewno się rozejrzę, bo mnie urzekła ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz tapiokę jadłam u babci ładnych kilka lat temu :D Od tamtej pory zawsze jej mówię, żeby mi zrobiła "piłeczki kauczukowe na mleku" :D

    Twoja tapioka wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie jadłam, ale słyszałam. Choć na razie na pierwszym miejscu do wypróbowania mam jednak quinoę ;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...