Jaglanka z lodowki gotowana na sojowym waniliowym mleku z serkiem wiejskim, bananem, jagodami i mrozonymi malinami.
I dalsza czesc menu ;)
II:
opieczona grahamka z ricotta i jagodami/bieluchem, sopocka drobiowa, pomidorem i cebula.
III i IV zabrane do pracy:
gotowana piers z kurczaka, fasolka szparagowa, grillowana cukinia
serek homo naturalny z mieszanka studencka, pestkami dyni i jagodami.
A na kolacje beda dwie mace razowe z bieluchem, wedzonym lososiem, jajkiem na twardo i pomidorem. I na spacerze wpadl Big Milk Trio :)
Wklejam, by pokazac pewnej lasce ;) ze mozna jesc i nie tyc. Bo mozna.
A na deser dowod, ze nie tylko ja kocham jagody ;)


